Wyciągnęłam z czeluści szafy moje UFOki, muszę się z nimi zacząć rozprawiać, bo się piętrzą, a ja już mam ochotę na coś nowego 😉
Na pierwszy ogień poszły słoneczniki - zaczęte dawno temu, teraz mam ambitny plan je dokończyć 😊
W niedzielę wybieramy się na Komunię do chłopca z rodziny mojego Męża.
Z tej okazji wyszyłam pamiątkę komunijną, jestem zadowolona z efektu :)
Pomysł na oprawę to moja radosna twórczość, passe-partout również moje wykonanie, więc nie jest jakoś super, ale jak na pierwszy raz, to jestem zadowolona ;)
Zapraszam na pokaz zdjęć samego obrazka oraz oprawionego już haftu :)
Kończy się maj, a co za tym idzie - pozostał równiutki miesiąc do terminu porodu :)
Mam nadzieję, że jeszcze w tzw. "międzyczasie" uda mi się coś małego wyhaftować, bo kilka karteczek muszę wysłać ;) a poza tym zaplanowałam sobie jakiś fajny hafcik do zabrania do szpitala - wszak to w sumie przynajmniej ze 3 dni nudy, więc miło sobie wypełnić czymś czas :)
Nie przedłużając - zapraszam na prezentację notesu z motylem, który przygotowałam w ramach mojej Majowej Wymianki dla Joasi z bloga Haftowane Historie Jasiowej Mamy - przesyłka dotarła, więc mogę zamieścić zdjęcie :) Resztę prezentów będziecie mogli zobaczyć na blogu Asi, bo ja z tego wszystkiego zapomniałam zrobić zdjęcia ;)
Witajcie majowo!
Dziś przychodzę do Was z wynikami mojego majowego candy :) ale zanim wyniki, to chciałam się wytłumaczyć z mojej nieobecności.
Jestem na końcówce ciąży i czuję się jak słonica, a w domu jeszcze zbuntowany dwulatek, także tego ;) Będę powoli wracać do blogowej aktywności, o tyle, o ile mi na to pozwolą różne rzeczy :)
A w tym miejscu chciałam podziękować Kasi z bloga Szał Krzyżyków za maila, naprawdę to bardzo miłe, że ktoś się o mnie martwi w tym wirtualnym świecie :)
Nie przedłużając, candy majowe wygrała:
violka
Gratuluję i proszę o maila z adresem (mail na bocznym pasku bloga) :)
Witajcie przedświątecznie :)
Dziś kolejna kartka, którą kiedyś zrobiłam, w dziecięcych klimatach jakoś słabo się czuję i nie do końca wiem, jak takie kartki robić, ale podglądam, może kiedyś będą lepsze ;)
Wczoraj zapukał do moich drzwi listonosz :) Przyniósł mi moje wymarzone nożyczki do haftu! Zawsze chciałam takie mieć, ale te oferowane na polskich stronach mi się nie podobały, zamówiłam więc na Aliexpress, no i są! Kompletnie zapomniałam o tym zamówieniu, a tu taka miła niespodzianka na Dzień Kobiet :)
A do tego dotarły wczoraj, też z Chin, piękne kanwy metalizowane, już mi się w głowie rodzą pomysły, na co je wykorzystam!
Na wstępie chciałam złożyć najlepsze życzenia Wam wszystkim Moje Drogie, świętujcie :)
Przychodzę dziś ze zdjęciami z wymianki na Dzień Kobiet, którą zorganizowała Kasia.
Paczuszka przygotowana przeze mnie poleciała do Joasi. Przygotowałam zakładkę z kwiatowym elfem, który czekał tylko na wykorzystanie, no i jak znalazł :) oraz karteczkę, typowo kobiecą :) zapraszam na pokaz zdjęć :)