Krzyżyków w pamiątce przybywa :) Pani Młoda zyskała na buźce kontury (choć to tylko część z nich), powstał Pan Młody, ale nie doczekał się jeszcze wyraźnego zarysu twarzy ;)
Zapraszam na zdjęcia :)
Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z nowym cyklem na bloga. Tak sobie pomyślałam, że skoro to blog o moim rękodziele, to zaprezentuję Wam również zdjęcia, które robiłam jakiś czas temu.
Fotografia, to moja druga pasja po hafcie, niestety nie mam na nią już tyle czasu, co kiedyś, ale bardzo chciałabym kiedyś do niej powrócić, myślę nawet o bardziej profesjonalnej fotografii - to jedno z marzeń na mojej liście, no ale zobaczymy, jak to będzie :)
Na początek pokażę rośliny - najbardziej wdzięczne obiekty do fotografowania :) Uwielbiam tą magię kolorów!
Witajcie!
Dawno mnie tu nie było, oj dawno... ale w kwestii haftów ciągle coś się dzieje, tylko jakoś czasu brak na pisanie postów, chyba muszę napisać sobie kilka na zapas :)
Dziś przychodzę do Was z pierwszą odsłoną ślubnej pamiątki, która powstaje na ślub brata ciotecznego mojego Małża. Wesele w październiku, a więc najwyższa pora na ogarnięcie tematu :)
Z racji tego, że po raz kolejny jestem na urlopie u Rodziców, to mogę podgonić wszystkie hafciarskie sprawy, bo wnuki mają świetną opiekę :)
Nie przedłużając, zapraszam na pierwszą odsłonę pamiątki ślubnej.
Wyszywana na opalizującej kanwie 18 ct jedną nitką muliny.
Póki co jestem zachwycona, a haft nie ma jeszcze konturów, więc co to będzie, jak już będą? :)
Ostatni tydzień spędziłam na urlopie u Rodziców, a z racji tego, że zapomniałam w feworze pakowania o moim podróżnym zestawie haftów, to pokusiłam się pierwszy raz o zakup gotowego zestawu.
Mój wybór padł na jedną z pór roku - wiosnę. Haft przygotowany przez firmę DOME miałam na swojej liście życzeń i gdyby nie to, że zapomniałam moich haftów, to nie zdecydowałabym się na zakup takiego zestawu, głównie ze względu na jego cenę (ponad 100 zł).
Jednak analizując wszystkie za i przeciw takiej ceny, to chyba taki zestaw jest opłacalny, ponieważ w paczce znalazł się kolorowy, duży schemat, kanwa, zestaw mulin potrzebnych do wyhaftowania tego obrazka, dwie igły oraz wkład umożliwiający zaznaczenie sobie kratek na kanwie (rewelacja!).
Poniżej kilka poglądowych zdjęć.
Na okładce pogląd na obrazek, a po rozłożeniu, w środku mamy kolorowy schemat, papier jest gruby, dzięki czemu się nie mnie i nie gnie :)
Witajcie!
Właśnie odebrałam przesyłkę od listonosza :) paczuszka nadeszła od Doroty z bloga Mój haft - moja pasja
Zobaczcie, jakie cudowności dostałam :) Znalazło się też coś dla Izy - Dorotko, dziękuję Ci bardzo za przemiłą niespodziankę :)
Zgodnie z zasadami zabawy zapraszam dwie chętne osoby o pozostawienie komentarza, jeśli chcą wziąć udział w zabawie :)
Na przygotowanie paczuszki mam rok od dnia dzisiejszego.
Pozdrawiam słonecznie!
Dzieci śpią, idę wypić herbatkę ;)
Ostatnio mnie tu mało, bo po raz drugi dostałam szansę odgrywania najpiękniejszej życiowej roli - Mamy.
Nasza Córka Izabela przyszła na świat 26 czerwca. Kolejny raz życie wywróciło nam się do góry nogami :) Uczymy się siebie :)
Na szczęście Mała jest niezwykle grzecznym dzieckiem, Synek też nie daje mi popalić, więc mam czas na haftowanie, co mnie niezmiernie cieszy.
Będzie mnie tu mniej teraz, ale mam głęboką nadzieję, że z czasem uda mi się wrócić do częstszego pisania.
Pozdrawiam Was serdecznie!
A Iza macha do wszystkich cioć :)
Wyciągnęłam z czeluści szafy moje UFOki, muszę się z nimi zacząć rozprawiać, bo się piętrzą, a ja już mam ochotę na coś nowego 😉
Na pierwszy ogień poszły słoneczniki - zaczęte dawno temu, teraz mam ambitny plan je dokończyć 😊
W niedzielę wybieramy się na Komunię do chłopca z rodziny mojego Męża.
Z tej okazji wyszyłam pamiątkę komunijną, jestem zadowolona z efektu :)
Pomysł na oprawę to moja radosna twórczość, passe-partout również moje wykonanie, więc nie jest jakoś super, ale jak na pierwszy raz, to jestem zadowolona ;)
Zapraszam na pokaz zdjęć samego obrazka oraz oprawionego już haftu :)
Kończy się maj, a co za tym idzie - pozostał równiutki miesiąc do terminu porodu :)
Mam nadzieję, że jeszcze w tzw. "międzyczasie" uda mi się coś małego wyhaftować, bo kilka karteczek muszę wysłać ;) a poza tym zaplanowałam sobie jakiś fajny hafcik do zabrania do szpitala - wszak to w sumie przynajmniej ze 3 dni nudy, więc miło sobie wypełnić czymś czas :)
Nie przedłużając - zapraszam na prezentację notesu z motylem, który przygotowałam w ramach mojej Majowej Wymianki dla Joasi z bloga Haftowane Historie Jasiowej Mamy - przesyłka dotarła, więc mogę zamieścić zdjęcie :) Resztę prezentów będziecie mogli zobaczyć na blogu Asi, bo ja z tego wszystkiego zapomniałam zrobić zdjęcia ;)
Witajcie majowo!
Dziś przychodzę do Was z wynikami mojego majowego candy :) ale zanim wyniki, to chciałam się wytłumaczyć z mojej nieobecności.
Jestem na końcówce ciąży i czuję się jak słonica, a w domu jeszcze zbuntowany dwulatek, także tego ;) Będę powoli wracać do blogowej aktywności, o tyle, o ile mi na to pozwolą różne rzeczy :)
A w tym miejscu chciałam podziękować Kasi z bloga Szał Krzyżyków za maila, naprawdę to bardzo miłe, że ktoś się o mnie martwi w tym wirtualnym świecie :)
Nie przedłużając, candy majowe wygrała:
violka
Gratuluję i proszę o maila z adresem (mail na bocznym pasku bloga) :)
Witajcie przedświątecznie :)
Dziś kolejna kartka, którą kiedyś zrobiłam, w dziecięcych klimatach jakoś słabo się czuję i nie do końca wiem, jak takie kartki robić, ale podglądam, może kiedyś będą lepsze ;)